Proszę jakie mam grzeczne i ułożone dziecko! Co rano bierze w łąpkę
swoją pieluszkę z nocy i zanosi do kosza na śmieci (tylko ja muszę mu
szafkę otworzyć). Od jakiegoś czasu kiedy coś zje lub wypije, idzie do
kuchni, otwiera zmywarkę i wkłada naczynie do zmywarki (często wrzuca...).
A dzisiaj rano postanowił pomóc mamie ze śmieciami (wyjątkowo nie
wywalił wszystkiego z pudła z recyklingiem): wyciągnął ze spiżarki
worek na śmieci, zażyczył sobie, żebym mu otworzyła szafkę pod zlewem i
usiłował wyłożyć kosz na śmieci nowym workiem. Pech chciał, że ja akurat
wczoraj wieczorem wyrzuciałam śmieci i w koszu prawie nic nie było,
więc Bobas tylko pomajstrował workiem przy koszu i zmienił przeznaczenie
worka: położył się na środku kuchi i nakrył workiem jak kołderką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz