Co jakiś czas przedszkole organizuje wspólne zajęcia dzieci z rodzicami.
Zazwyczaj polega to na zrobieniu jakiegoś wspólnego projektu
plastycznego. Ponieważ święta blisko, tym razem wszysko kręciło się
wokół Bożego Narodzenia.
Mimo, że Smyk nie bardzo był zainteresowany wspólną zabawą, udało nam
się zrobić razem rękawicę-witraż, oraz udekorować brokatem bombkę.
Hultajstwo cały czas przebierał nóżkami z niecierpliwością oczekując
chwili, kiedy to będzie mógł mi wręczyć samodzielnie wykonane prezenty
(ozdoby choinkowe z masy solnej i kartka świąteczna):
W paczuszce było też kilka rysunków.
Kiedy już się wyzachwycałam, przyszła kolej na obdarowanie prezentem
ulubionej pani Smyka. Już jakiś czas temu przygotowaliśmy dla pani
kartkę:
Narysowane na kartce koło Smyk wykleił skrawkami materiału - pomysł podpatrzony na blogu Aneladgam.
Po wyschnięciu i wycięciu, nakleiłam tę bombkę na kartonik, a Smyk napisał Merry Christmas,
dorysował śnieg, a w środku napisał przygotowane przeze mnie życzenia,
ozdabiając je jeszcze rysunkiem. Na koniec dokleiłam jeszcze kokardkę.
Pani ma artystyczną duszę i zajmuje się rękodziełem, więc wiedziałam, że zarówno kartka, jak i upominek spodobają się jej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Coś się kończy, coś się zaczyna (2011-05-25)
Moi mili czytelnicy! Nie sądziłam, że przyjdzie mi poczynić tego typu wpis, ale jak wiadomo, życie szykuje różne scenariusze, n...
-
Moi mili czytelnicy! Nie sądziłam, że przyjdzie mi poczynić tego typu wpis, ale jak wiadomo, życie szykuje różne scenariusze, n...
-
Dziecięciem będąc, zanudzałam mamę prośbami o jakieś zwierzątko - kotka, pieska, chomika, świnkę morską. W swoich prośbach nie byłam osamo...
-
Dzisiaj obchodzi imieniny moja teściowa. Z tej okazji dostała on nas kartkę wykonaną przeze mnie: To moja pierwsza kartka. Może niezb...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz